rel='author'/> rel='publisher'/>

niedziela, 23 sierpnia 2015

Samochodem do Grecji

Po wielu przemyśleniach doszłam do wniosku, że do Grecji najlepiej będzie pojechać samochodem. Według mnie jedynie taka podróż daje możliwość poznania świata. Lecąc samolotem nie zobaczyłabym takich widoków, nigdy nie przeżyła bym ekscytującej podróży greckimi serpentynami. Odległości nie warto się obawiać, w drodze czas leci szybko. Rozmawiałam z Polakami, którzy jechali do Grecji na trzy różne sposoby. Pierwszy przez Albanię, okazał się najgorszym, bo tam brakuje dróg asfaltowych. Drugi przez Bułgarię i Rumunię, to niepotrzebne nadkładanie drogi. Polecili więc mi trasę przez Serbię i Macedonię. Przyczyny są proste: jedziesz w linii prostej, autostrady i paliwo nie kosztują wiele.

Słowacja
Tutaj nie korzystaliśmy z autostrad, bo zrujnowały by nasz budżet. Łatwo je ominąć, a trasa jest prosta i bogata w górskie widoki. Słowackie, górskie wsie znacznie różnią się od naszych, nikt nie buduje tu trzypiętrowych domów.


Węgry
Nizinny kraj, przez który śmigaliśmy autostradami. W Szeged ( przy granicy Serbią) zatrzymaliśmy się na noc. Problem pojawił się dopiero przy powrocie z Grecji. Czekaliśmy aż 2,5 godziny na granicy z Serbią.
Serbia
O tym kraju słyszałam wiele nieprzyjemnych historii. Nam na szczęście nic się nie przydarzyło. Moi znajomi, nie mieli niestety szczęścia. Podczas noclegu na niestrzeżonym, serbskim parkingu ktoś doczepił im małe paczuszki, z narkotykami do spodu samochodu. Na szczęście udało im się dostrzec niechciany prezent, przed przekroczeniem granicy. Jeżeli chodzi o kraj to wiele nie powiem, bo oprócz okolic autostrad nic nie widziałam. Ciekawostką są symboliczne nagrobki ze zdjęciami przy drogach, postawione w miejscach, w których u nas stałyby krzyże.

Macedonia
To jest naprawdę piękny kraj, położony wśród malowniczych gór. Nie słyszałam o nim wiele, ale byłam miło zaskoczona. Autostrada miejscami przypomina trochę Magistralę Adriatycką. Jedyną różnicę stanowią dwa pasy w jedną stronę oraz oczywiście rzeka zastępująca morze. Charakterystyczne dla macedońskich tras są również iglaki posadzone pomiędzy pasami.



Grecja 
Nareszcie dotarliśmy do celu. Tutaj niemile zaskoczyły nas ceny autostrad. Co parę minut są bramki, w których opłaty wahają się od 1.5 do 2.8 euro. O wiele lepiej jechać trasami szybkiego ruchu. Następnym minusem są kiepsko oznakowane drogi, znaki są często pomazane i poprzekrzywiane. Jazda po Grecji samochodem ma także i swoje plusy, niektóre trasy np. te wśród gór Parnas, zapierają dech w piersiach. Ciekawostką dla greckich dróg są małe kapliczki w kształcie cerkwi, poustawiane wzdłuż ulic. Wyglądają słodko.

To tak w skrócie o naszej trasie, mam nadzieję że przybliżyłam wam temat. Do zobaczenia w następnych wpisach o pięknej Grecji.

5 komentarzy:

  1. Też byłam w tym roku w Grecji Polecam Jechaliśmy co prawda autokarem ale widoki zapierały dech w piersiach. Znajomi się dziwią że nie samolotem ale nie widziałabym Tych cudnych gór lasów nieba .....

    OdpowiedzUsuń
  2. https://youtu.be/MWX45LEuCLM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wycieczka po Grecji, na wyspie Zakynthos też byłam.

      Usuń
  3. Ciekawa trasa, jeszcze ciekawsze opis, aż chciałoby się wsiąść w samochód i jechać :)

    OdpowiedzUsuń