![]() |
| ŁÓDŹ - POLSKA |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 4 lipca 2015
Pisanie bloga o podróżach nie jest łatwe
"Podróżować jest łatwo, pisać o tym w zajmujący sposób potrafią już tylko nieliczni."
Pisze bloga o podróżach dopiero parę dni, dlatego szukam w internecie poradników od siedzących w tym temacie, już od jakiegoś czasu, blogerów. Natchnęłam się na ciekawy artykuł na stronie gazeta.pl. Jest w nim napisane, że dobre blogi
"...pokazują, że podróż nie musi być wielka, by stała się ważna. Że nie chodzi o bicie rekordów. Więc o co? O zwykłą radość. Z piasku, ze słońca, z rozklekotanego autobusu, który nie wiadomo, dokąd (i kiedy) nas zawiezie. Takie blogi, w których autorzy potrafią za pomocą prostych środków, bez zadęcia, skromnie i szczerze przekazać swoje emocje innym, po prostu miło się czyta."
Jest to samo sedno artykułu i świetnie ujęty cel pisania bloga. Kiedy czytam artykuły o dalekich wycieczkach, to nie liczę na praktyczne informacje, bo i tak nie zamierzam zwiedzać np. odległej Tajlandii. To co mnie interesuje to wrażenia, emocje, żeby móc śledząc trasę palcem po mapie, poczuć się jak w egzotycznym kraju.
Dobrze mi się czyta teksty, z których tchnie własnymi przeżyciami, które są pełne intrygujących szczegółów. Bardzo dobrze myśl ta, została ujęta w poniższym cytacie.
"Uważam, że już dawno zmieniło się zadanie tych, którzy opisują miejsca, w których byli. Nie powinniśmy powtarzać własnymi słowami informacji, które łatwo znaleźć w przewodnikach książkowych: gdzie jaki zabytek, kiedy go wzniesiono i po co. Powinnością tych, którzy coś widzieli, jest opowiedzieć o widzianym przez własne patrzenie i udział, z konieczności wyrywkowe, niezaspokajające, lecz popychające czytelników do własnych wędrówek."
Jarosław Mikołajewski. Gazeta wyborcza 14-15 grudnia 2013
Nie będę dłużej cytować myśli innych i pisać własnymi słowami tego co przeczytałam, więc polecam wam do przeczytania warsztaty Michała Głombiowskiego.
Przyznam się wam, że to już moje trzecie podejście do pisania bloga i chcę , aby tym razem było owocne. Życzę powodzenia wszystkim blogerom ! Jeżeli macie dla mnie rady odnośnie pisania bloga, to proszę umieścić je w komentarzach.
środa, 1 lipca 2015
Niezapomniane przeżycia z Bawarii
To dalsza część opisu moich wrażeń z pobytu w Ansbach (Bawaria, koło Monachium). Tym razem przedstawię wam parę zaskakujących sytuacji, które mnie spotkały.
- Jeżeli powiesz Niemcowi grzecznościowo, że nie jesteś głodna to on nie spyta Cię drugi raz, lecz porostu nie da Ci jedzenia przez następne parę godzin.
- Mają w domu tylko wodę gazowaną i dolewają ją nawet do soków. Ich woda jest wyjątkowo wysoko nasycona dwutlenkiem węgla, smakuje okropnie. (u nich 424 mg, u nas 201 mg)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



