rel='author'/> rel='publisher'/>

niedziela, 6 września 2015

Dlaczego żółwie Caretta są rzadkością na wyspie Zakynthos?

Jak już pisałam w poprzednich wpisach o wyspie Zakynthos, bardzo trudno znaleźć tu żółwia. Dlaczego? Przecież to wyspa żółwi, z ich plażami i jajeczkami. Płynąc tu promem, zobaczyłam jednego przy samym porcie. Byłam pewna, że to dopiero początek mojej przygody z nimi. Czas pokazał jak bardzo się myliłam. Z przykrością muszę stwierdzić, że żółwie to jedynie chwyt reklamowy. Szkoda, jednak jeszcze smutniejsze są przyczyny ich wymierania.

Dlaczego żółwi jest coraz mniej? 
Dawniej, kiedy żółwi było jeszcze pod dostatkiem ich połów był zupełnie legalny. Polowano więc na nie masowo i niczym się nie przejmowano. Tak zaczyna się historia każdego ginącego gatunku. Dziś jednak, kiedy rozwinęła się turystyka, a pieniądz wciąż odgrywa najważniejszą rolę, życie zwierząt staje się coraz trudniejsze. Miejsca lęgowe żółwi są ogrodzone, ale co z tego kiedy na plaży napotykają tysiące przeszkód. Należą do nich zamki z piasku oraz śmieci. Najgorsze są torebki foliowe, które żółwie próbują jeść, bo przypominają ich główny pokarm - meduzy. Sądzę, że za brud tylko w niewielkim stopniu odpowiadają turyści. Jadąc przez Grecję widzieliśmy sterty śmieci i przepełnione kosze, chyba nikt od paru dni ich nie opróżniał. Wszystko to prędzej czy później wiatr zaniesie na plażę. Wśród plażowiczów znajduje się wiele życzliwych osób, które patrząc na małe żółwiki gramolące się do morza, przenoszą je na rękach. Niestety, taki żółw nie ma szans przeżycia. Podczas wędrówki przez plażę wyrobiłby sobie mięśnie, potrzebne do pływania. Oprócz tego wrogiem żółwi są łodzie ze szklanym dnem. Atrakcja stworzona specjalnie dla turystów, pragnących za wszelką cenę je zobaczyć. Kapitan takiej łódzi napływa na  znalezionego żółwia, a pasażerowie mogą go oglądać przez szybę. Niestety, kończy się to często dla zwierzęcia fatalnie. Wpada ono w śrubę łódź i traci łapy.Od osób, które płynęły słyszałam, same pozytywne opinie. Jest to jednak przyjemność tylko dla jednej strony. Następny powód i znów winni są Grecy. Żółwie mimo ścisłej ochrony wciąż są odławiane. Ich mięso to rarytas. Często łapią się też same w sieci rybackie, kusząc się na ryby. Później nie mogą z nich wyjść i duszą się. Na to niestety nic nie poradzimy. Niektóre, żółwice gubią się w drodze na plażę. Przyczyną są samoloty, których światła, mylą często z gwiazdami. To jednak nikły procent straconych żółwi. Oczywiście oprócz  przeszkód stworzonych przez człowieka istnieją też te naturalne. Na żółwie czyha wielu drapieżników.

żółw zaklinowany w plażowym krześle (http://asitoughttobe.com/2010/04/12/andreas-economakis-4/)
żółwie w sieci rybackiej (http://marineyedoctor.com/2013/11/08/leds-and-protecting-sea-turtles/)
Co ty możesz zrobić?
Nie oczekuje, że uratujesz gatunek. To zadanie należy do Greków. Ty powinieneś porostu przestrzegać zasad. Nie wchodź na tereny lęgowe żółwi. Jeżeli korzystasz z ich plaży, to pozostaw ją taką jaką zastałeś. Sprzątnij śmieci i zniszcz budowle z piasku. Nie korzystaj z atrakcji zagrażającym żółwiom. Zamiast łodzi ze szklanym dnem, wybierz motorówkę, lub rower wodny. Poinformuj też o problemie swoich przyjaciół. Im więcej osób wie, tym lepiej. Warto być świadomym turystom. Jeżeli bardzo wzruszył cię problem żółwi Caretta Caretta, to możesz dołączyć do grupy wolontariuszy "Archelon". Więcej informacji
Ośrodek rehabilitacji dla żółwi
Mieści się on w Atenach. Pracują tam wolontariusze, którzy chcą pomóc poszkodowanym żółwiom. Przeprowadzane są tam takie zabiegi jak np. amputacje łapy. Żółwie czują się tam bardzo dobrze. Są karmione, leczone i przechowywane w przystosowanych do ich potrzeb miejscach. Ośrodek został udostępniony do zwiedzania dla turystów.

karmienie żółwia przez sondę fot.M. Kuczkowicz 
żółwica z martwicą kończyn, po jej amputacji fot. M. Kuczkowicz
Na szczęście mimo tych wszystkich przeszkód, żółwie wciąż żyją. Nie jeden po przeczytaniu tego artykułu, zadałby sobie pytanie.-Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta, one porostu chcą przetrwać. Więc szanuj je, bo to wyjątkowy gatunek. Wierzę, że po przeczytaniu tego artykułu, nie przyczynisz się do ich wyginięcia.
Więcej informacji na stronie  https://wimieniutychconiemowia.wordpress.com . 



9 komentarzy:

  1. Super post. Fajnie ze nie piszesz o rzeczacj takich jak wszyscy tylko starasz sie zainteresowac czytelnikow troszke inna tematyka

    Wpadnij do mnie mój blog. Klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mnie drażni bezmyślność gatunku ludzkiego - słyszałam, że żółwików nie wolno nosić , bo bardziej się im szkodzi niż pomaga- nie wiedziałam, że to aż tak zagrożony gatunek. Jak można zjadać zagrożony gatunek. Ale cóż - człowiek to brzmi dumnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ważny i świetnie napisany post. Spotkałam się z problemem wymierania żółwi Caretta Caretta w Turcji. Tam też istniały plaże, które od wieków rok rocznie przyciągały żółwie w okresie lęgowym. Ludzie bezmyślnie chcieli postawić tam hotele (co na plaży Iztuzu skutecznie uniemożliwiono). Ochrona tego gatunku osiąga coraz lepsze rezultaty, jednak te piękne zwierzęta nadal przegrywają nierówną walkę z bezmyślnym drapieżnikiem znanym jako homo sapiens.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyspa Zakynthos jest niesamowita. Cieszę się, że poruszyłaś ten problem. Nie miałam o tym pojęcia... Bardzo pouczający post!
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :) http://tangledstories314.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie sądziłam że z żółwiami jest tak źle, ale bardzo dobrze, ze opisałaś problem, może chociaż kilka osób, pomyśli zanim wywali reklamówkę, zanim wejdzie na tereny lęgowe, zanim popłynie takim statkiem, ale nie miałam pojęcia że pomagając żółwiowi, tak naprawdę skazujemy go na śmierć :/
    moment-at-the-photo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post!
    i biedne żółwiki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie to straszne, jak człowiek zabija zwierzęta....

    OdpowiedzUsuń