rel='author'/> rel='publisher'/>

środa, 2 września 2015

O miasteczkach na wyspie Zakynthos


To najbardziej wyczekiwany przeze mnie moment objazdówki po Grecji. Przeprawiamy się promem z półwyspu Peloponez, by dostać się na Zakynthos. Po tym miejscu spodziewałam się bardzo wiele i się nie zawiodłam. Jaskinie, wysepki, rejsy statkiem, żółwie caretta caretta i atmosfera greckich miasteczek. To wszystko postaram wam się przybliżyć w tym i w następnych wpisach.

dopływamy, z promu widać już dokładnie wyspę
Zakynthos
Do tego miara przybił prom i to tu zaczęła się nasza przygoda. Pierwsze wrażenie nie było pozytywne. Wąskie uliczki, obstawione ze wszystkich stron samochodami, ciągle jakiś zakaz skrętu w lewo, czy w prawo i motocykle jadące pod prąd. To jednak urok miast położonych na wyspie, po nich trzeba pospacerować. Z punku widzenia pieszego Zakynthos wygląda zupełnie inaczej. Kamienne domy, kościoły niemal jeden obok drugiego i Grecy spędzający czas w kawiarniach, tego nie dostrzeżesz podczas pełnej stresu jazdy samochodem.


Laganas
To kurort z prawdziwego zdarzenia. Leżaki, tysiące sklepików, gwar, nie trzeba tu nic więcej pisać.

a tak przyjemnie było na plaży
Kalamaki
Miejscowość ze słynną plażą żółwi. Miejsca lęgowe tych gadów są ogrodzone drewnianymi budkami. Podczas wycieczki rowerem wodnym szczęściarzom udaje się dostrzec płynącego żółwia.My niestety do nich nie należeliśmy. Tuż za miejscowością wolontariusze rozbili swój camping Onhilon. Przeprowadzają oni prezentacje w hotelach, o zagrożonych wyginięciem żółwiach caretta caretta. Pomagają także okaleczonym okazom dojść do zdrowia w ośrodku w Atenach.
Argassi, w drodze do Gerakas
Gerakas
To długa, piaszczysta plaża żółwi. Jedna z piękniejszych na wyspie. Tutaj brak restauracji i kawiarni, plaża, jest to raj dla przyrody.

a tak szliśmy, by poopalać się na innej pięknej plaży
Keri
Przyjemna miejscowość, w której mieliśmy nocleg. Nie ma tu dużych, piaszczystych plaż żółwi, jak w innych zakątkach wyspy, ale za to jest mniejszy tłok. Z brzegu dokładnie widać wyspę żółwi - Marathonisi. W tym kierunku odbywają się rejsy ze wszystkich zakątków wyspy Zakynthos.


To tyle miejsc widzieliśmy na Zakynthosie. Wysepka ma zaledwie 407,6 km², a my zwiedziliśmy tylko, jej fragment. Nie ma tu wielu zabytków, ale widoki są tu cudowne. Małe zatoczki, piaszczyste i duże plaże oraz turkusowa woda. Zachęcam was do odwiedzin Zante, nie pożałujecie. Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi możecie śmiało zgłaszać je w komentarzach.

7 komentarzy:

  1. Świetny blog :) i to prawda że Grecję warto zwiedzić, piękny kraj

    www.nowaksisters.blogspot.com <==KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka ładna wysepka. Te zdjęcia są takie prawdziwe, zresztą zdjęcia z greckich wysp nigdy nie zawodzą. Cała Grecja jest przepiękna, może kiedyś też tam pojadę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post.
    Fajnie, że prowadzisz tematyczny blog!
    ---> http://fridayp.blogspot.com/ <--- Mój blog
    Miłego wieczorku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam szczęście niedawno odwiedzić Zakynthos i byłam zachwycona. Ta rzeczywiście niewielka wyspa jest rajem nie tylko dla tych, którzy wolą biernie spędzać wakacje na plaży, ale także dla tych, którzy, podobnie jak ja, chcą przede wszystkim coś zobaczyć. Warto wypożyczyć samochód na cały dzień i objechać całą wyspę ( w jeden dzień to możliwe ze względu na niewielkie odległości :)). Naprawdę cudowne miejsce :) Piękne zdjęcia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię zwiedzać, ale tu przyjechałam głównie z myślą o plażowaniu. Była to taka pięciodniowa przerwa w objazdówce po Grecji. Nie zmienia to faktu, że parę ładnych miejsc udało mi się tu zobaczyć. Dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jak zawsze cudowne zdjęcia, ciekawe opowieści o bajkowych zakątkach... Kusisz tą Grecją i kusisz, aż chce się jechać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z moim poprzednikiem w 100% :)

    OdpowiedzUsuń